niedziela, 31 października 2010

Ozdoby choinkowe




Obiecywałam sobie, że do 15 listopada nie zacznę żadnych świątecznych prac, no cóż zarzekała się żaba błota. Bombeczki zrobione wg tego kursu . Moje są wykonane z mniejszej ilości ścianek, jakoś nie starczyło mi cierpliwości. Chyba straciły przez to na wyglądzie. Obiecuję, że chociaż  jedną wykonam z dwunastu części jak instrukcja radzi.
Dziękuję za zaglądanie i miłe komentarze.
Pozdrawiam słonecznie i jesiennie.

piątek, 15 października 2010

Ach śpij kochanie............


















Stasinek miał zwyczaj zasypiać o najmniej spodziewanych godzinach i w najmniej spodziewanych miejscach tak więc powstała cała seria "śpiących" zdjęć. Kilka przepadło wraz z twardym dyskiem, ale trochę udało się ocalić. Albumik, czekał bardzo długo, Staś ma już prawie 5 lat a ostatnie zdjęcie do niego zrobiłam jakieś 2,5 roku temu. Nie miałam pomysłu na jego formę, aż zobaczyłam w scrapińcu bazę w "drodze do gwiazd". Potem wystarczyło tylko wypić kawę i cała noc z głowy, ale za to albumik skończony. Boki tapowałam farbą, i biało-srebrnym proszkiem do embossingu. Grubas z niego chociaż stron jest niewiele. W rzeczywistości jest jaśniejszy, ale marny ze mnie fotograf i nie mam cierpliwości na czekanie, aż będzie odpowiednie światło. A tego kocura to przykleję trochę dalej bo zasłania prawie zdjęcie. 

Dziękuję bardzo za wizyty i pozostawiane komentarze.

niedziela, 10 października 2010

W końcu coś dla siebie






Zauważyłam niedawno, że jestem jak ten szewc co bez butów chodzi i postanowiłam, zrobić coś tylko dla siebie. W kieszonce na końcu są moje wizytówki. Brakujące zdjęcie będzie niedługo uzupełnione. "Zapięcie" uszyłam sobie sama z gumeczki i koronki, bardzo spodobał mi się ten rodzaj zamknięcia. Zapewne pojawi się jeszcze w moich pracach.
Dziękuję za zaglądanie i pozostawiane komentarze.

czwartek, 7 października 2010

Czekolada w scrapbookingu











   Czekoladowy przepiśnik, o którym już wcześniej pisałam. Znajdują się w nim wszystkie wypróbowane przepisy na czekoladowe smakołyki, nie tylko z ciemnej czekolady. Największym fanem czekolady jakiego znam jest mój najstarszy syn Olgierd. Uwielbia wszystko co jest czekoladowe i nigdy nie jada byle jakiej czekolady. Ma swoje ulubione marki i smaki.  Jada ją w różnych przedziwnych, często konfiguracjach.   
   Przepiśnik będzie miał wymienione kółka na stare złoto, a dziurki będą wykończone  postarzanymi nitami, ale muszę zaczekać na dostawę. Na okładce z tyłu dodam kółeczko z moją pieczątką, ale to melodia przyszłości. Połówki stron ozdobione dziurkaczowym szlaczkiem, to miejsce gdzie moi goście i rodzina będą mogli podzielić się wrażeniami, na temat zjedzonego wypieku. Tłoczenia wykonane ręcznie.
   Kiedyś podaruję synowi jego ulubione przepisy, może skusi się by samemu je zrobić, albo znajdzie się jakąś miłą duszyczkę, która z miłością zrobi to za niego.

   Dziękuję serdecznie za odwiedziny i przemiłe słowe, które zawsze sprawaiają mi ogromną przyjemność.
Pozdrawiam z lekką jesienną nostalgią.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...