czwartek, 21 kwietnia 2011

Wesołych Świąt Wielkanocnych





Wszystkim odwiedzającym i komentującym,
 życzę pogodnych, pełnych radości i słońca świąt
Wielkanocnych
Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Mam aparat......



.....nie żeby jakieś cudo. Postawiłam na niską wagę i niewielkie rozmiary. Zdjęcia robi całkiem przyzwoite i to mi na razie wystarczy.  Oswajamy się ze sobą.
    To nie ostatnie karteczki Wielkanocne, jeszcze trzy czekają na dokończenie.

    Wiosna rozpościera swoje skrzydła w moim ogrodzie. Codziennie pojawiają się nowe pączki i kwiaty a poranny świergot ptaków przyprawia o zawrót głowy.

Dziękuję serdecznie za zaglądanie
i pozostawiane miłe słowa.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Wielkanoc weselej



Janusz mi zarzuca, że za mało radosne są moje kartki, więc mam nadzieję, że te są bardziej radosne, niż dotychczasowe. Jako, że nie wiem kiedy kupię aparat, będę dawkować to co mam pojedynczo.
Wiosna nas nie rozpieszcza, ale staram się dużo czasu spędzać z dziećmi na dworze i z ogromną radością odkryliśmy, że na przekór wiatrowi i przymrozkom zakwitły fiołki całe fioletowe kępy, dzielnie pną się tulipany i hiacynty, na drzewach rozwijają się pączki i nawet jesienne marcinki wystawiły już dzioby do słonka. Tylko moja budlejka znowu mi przemarzła, oj nie mam ja do niej szczęścia. Nasadziłam nową, ale marzy mi się taka jaką miałam przed trzema laty, miała ponad 3m wysokości i mnóstwo przepięknych długich kwiatostanów a na nich setki motyli, widok zapierał dech w piersiach. Była moją dumą i ozdobą ogrodu.
Dziękuję za zaglądanie i przemiłe komentarze.

sobota, 9 kwietnia 2011

Wielkanoc




Świąteczne kartki, podzieliłam je na dwie części, jest ich dużo więcej (wszystkich 26 i każda inna) niestety zdjęcia mam tylko tych, które zdążyłam zrobić do spotkania naszego Bablublińca, gdzie karteczki sfotografowała Immacola. Ostatnie, które zrobiłam są bardzo wiosenne, ale niestety nie pochwalę się nimi, bo nie mogę zdecydować się jaki aparat fotograficzny mam kupić, tak to jest "osiołkowi w żłobie dano..........." . Cierpi na tym mój blog bo mimo, że robię sporo prac większość odpłynie w zapomnienie.
Nie mówiąc o tym, że kilka imprez przeszło nie uwiecznionych.
Jak już napisałam w komentarzu u Brieses, ignoruję świszczący wiatr i deszcz i udaję, że jest pełnia wiosny.

Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...