środa, 31 października 2012

Album na Chrzest Święty










 
Albumik w rozmiarze 20x20. Na drutach wywiązałam kokardy, niestety już nie zrobiłam zdjęcia. Oswajam się z ozdobami i napisami z tektury. Niektóre z nich przeleżały chyba 2 lata.
 
 
Stasinek o 7 rano, zachwycony pierwszym śniegiem.
 
Dziękuję serdecznie za zaglądanie i pozostawiane komentarze.
Agnieszka


poniedziałek, 29 października 2012

Księga Gości


 
Księga Gości dla moich znajomych, papiery, to jedne z pierwszych jakie kupiłam podczas mojej przygody ze scrapbookingiem.  

Jak pies z kotem, czyli Dafne i Gordon (patrz pod tylną nogę Dafne)

Ten ptaszek wpadł do ganku i był tak oszołomiony, że dał się złapać i długo nie mógł odlecieć. Głaskając go czułam się prawie jak Królewna Śnieżka, do której garnęły się wszelkie stworzonka.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny
Agnieszka

sobota, 20 października 2012

Album Rocznicowy












 
 
Budowaliśmy, budowaliśmy i........................ zbudowaliśmy hurrra.
Kiwaczek
 
Kto pamięta Kiwaczka, krokodyla Gienę i ciotkę Szapoklak ze szczurkiem Ogryzkiem?
 
Napracowałam się ogromnie, to mój pierwszy tak duży projekt, 10 kart, kalka, okładki , pudło i kieszeń na płytę. Pudło albumu ma inną kolorystykę, ze względu na funkcję jaką ma pełnić, czyli osłonę jasnej oprawy. Całe noce spędzał mi z powiek. Dobór papierów, układ, pomysł na okładkę, projekt pudła zmieniały się kilka razy. Album jest prezentem dla pary wspaniałych ludzi od ich dzieci. Mam nadzieję, że będzie często oglądaną pamiątką i spodoba się Pani Uli i Panu Jerzemu, bo mam do nich ogromy sentyment i szacunek.  Nie ma tu wszystkich stron albumu ponieważ post i tak jest już długi. Dziękuję cierpliwym za wytrwanie.
 

 
Mój Staś- pierwszaczek, w dniu pasowania na ucznia.
Mało nie pękłam z dumy.
 
 
Kocia ferajna czyli moje sierotki
 
Zganiłam chłopców za straszny bałagan jaki zrobili w pokoju, zabawki wyściełały całą podłogę. Poprosiłam ich o posprzątanie, i nic, potem poprosiłam drugi raz i nic, za trzecim razem zapowiedziałam szlaban na bajeczki. Wychodząc usłyszałm jak Antoś konspiracyjnie szepcze do Stasia:
- Stasinku pospsątajmy zabawki, bo inacej psyjedzie policja sanitarna i alestuje nas za psekrocenia.
 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

 Agnieszka

poniedziałek, 8 października 2012

Urodziny



Moniśka ma urodziny, zebrałam w sobie więc całą moc, pierwotną energię, oczyściłam czakry, zjadłam niesamowicie słodkiego polukrowanego i nadzianego pączka, przysiadłam co nieco i stworzyłam...................... Środek medalionu to spotkaniowy podarunek od aktoreczki. Światło było łaskawe, zatem i zdjęcia znośne.

Dla zainteresowanych: sierotki moje rosną i są zdrowe. Rudas to kotek,  dużo większy od reszty i straszny jest z niego obżartuch, Buras też jest podejrzany o płeć męską, jest ciekawski i ruchliwy jak mrówka, Smytka i Inka to 100% dziewuszki, Smytka jest tchórzem i cały czas siedzi przy mnie popiskując a Inka jest okropnym lejkiem, gdzie się nie ruszy to zostawia kałużę.


a to twaróg (ok.1kg) wytworzony w całości własnoręcznie, nawet rożek do odsączania, uszyłam sama. Został przetworzony na stos ruskich pierogów.

 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zaglądanie.
Agnieszka

poniedziałek, 1 października 2012

Aniołki na pocieszenie



Zazwyczaj kiedy mam zmartwienie, muszę się czymś zająć. Wynikiem takiej właśnie troski są powyższe aniołki.
Moja kicia, o której pisałam ostatnio zachorowała. Niestety ani leki, ani kroplówki, ani nasza troska nie pomogły. Sznytka opuściła nas zostawiając cztery kolorowe sierotki. Wstaję więc o 6 rano na pierwsze karmienie, zaznajamiam je z kuwetką, czeszę szczoteczką dla niemowląt i tak co 3 godziny.
Natchnieniem do zrobienia tych aniołków, były najnowsze wykrojniki Mariane Design. Pomyślałam, że można je zrobić samemu. 1 i 2 to serwetka i motyle Ch.L.D. 3 i 4 to głównie dziurkacze. Należałoby je jeszcze dopracować, ale to już bliżej sezonu świątecznego.


 
Nasze podwórko pomalutku zamienia się z dziką krainę. W poprzednim tygodniu znaleźliśmy dwa duże, zdrowe maślaki, latem na kamieniu wygrzewały się dwa zaskrońce, mamy też malutkie stadko kuropatw, żaby wodne i ropuchy zielone, oraz niezliczone ptaszki,  które lęgną się w kilku budkach wykonanych przez mojego Tatę i dzieciaczki.

Antoś z bardzo zaintrygowaną miną zapytał mnie dziś:
- Mamusiu cy byłaś kiedyś na randce?
- Tak, z tatusiem.
- Cemu z tatusiem? Wiem, nie mogłaś sobie znaleźć chłopaka - stwierdził z politowaniem.

Serdecznie pozdrawiam
Agnieszka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...