piątek, 16 listopada 2012
Pudełeczka na słodycze
Pudełeczka na aukcję Ludki. Zachwyciły mnie podobne u Beccy , której jestem wierną fanką. Chciałam zrobić coś, czego jeszcze nie robiłam na aukcję, i te pudełeczka wydały mi się bardzo odpowiednie. W niebieskiej są cukierki orzeźwiające a w różowej karmelkowe. Mam nadzieję, że spodobają się i Ludka nie będzie się martwić co z nimi począć.
Czeka mnie dziś bardzo pracowity dzień, z grabkami w roli głównej, mam nadzieję, że pogoda dopisze i uda mi się ujarzmić to bogactwo liści jakim obdarza nas co roku jesień.
Dziękuję za odwiedziny i przemiłe słowa pozostawiane przez Was.
Pozdrawiam
Agnieszka
środa, 14 listopada 2012
Zawieszki
Zawieszki na aukcję Ludki. Kolejne prace w kolejce do fotografa lub w kolejce do wykończenia. Zostało już mało czasu a chciałabym przygotować więcej prac niż w poprzednim roku. W tych jasnych czegoś mi jeszcze brakuje, może zrobię embossing na gorąco na spodniej części, tylko muszę w wolnej chwili pobuszować w stemplach.
Łatka kręciła się, kręciła aż znalazła sobie miejsce do spania, mój kaptur. Zrobiło mi się tak ciepło, że sama zdrzemnęłam się. Jest najmniejsza z mojej ferajny, ale największy z niej pieszczoch.
Dziękuję za zaglądanie i miłe słowa zostawiane przez Was.
Pozdrawiam.
Agnieszka
środa, 31 października 2012
Album na Chrzest Święty
Albumik w rozmiarze 20x20. Na drutach wywiązałam kokardy, niestety już nie zrobiłam zdjęcia. Oswajam się z ozdobami i napisami z tektury. Niektóre z nich przeleżały chyba 2 lata.
Stasinek o 7 rano, zachwycony pierwszym śniegiem.
Dziękuję serdecznie za zaglądanie i pozostawiane komentarze.
Agnieszka
poniedziałek, 29 października 2012
Księga Gości
Księga Gości dla moich znajomych, papiery, to jedne z pierwszych jakie kupiłam podczas mojej przygody ze scrapbookingiem.
Jak pies z kotem, czyli Dafne i Gordon (patrz pod tylną nogę Dafne)
Ten ptaszek wpadł do ganku i był tak oszołomiony, że dał się złapać i długo nie mógł odlecieć. Głaskając go czułam się prawie jak Królewna Śnieżka, do której garnęły się wszelkie stworzonka.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny
Agnieszka
sobota, 20 października 2012
Album Rocznicowy
Budowaliśmy, budowaliśmy i........................ zbudowaliśmy hurrra.
Kiwaczek
Kto pamięta Kiwaczka, krokodyla Gienę i ciotkę Szapoklak ze szczurkiem Ogryzkiem?
Napracowałam się ogromnie, to mój pierwszy tak duży projekt, 10 kart, kalka, okładki , pudło i kieszeń na płytę. Pudło albumu ma inną kolorystykę, ze względu na funkcję jaką ma pełnić, czyli osłonę jasnej oprawy. Całe noce spędzał mi z powiek. Dobór papierów, układ, pomysł na okładkę, projekt pudła zmieniały się kilka razy. Album jest prezentem dla pary wspaniałych ludzi od ich dzieci. Mam nadzieję, że będzie często oglądaną pamiątką i spodoba się Pani Uli i Panu Jerzemu, bo mam do nich ogromy sentyment i szacunek. Nie ma tu wszystkich stron albumu ponieważ post i tak jest już długi. Dziękuję cierpliwym za wytrwanie.
Mój Staś- pierwszaczek, w dniu pasowania na ucznia.
Mało nie pękłam z dumy.
Kocia ferajna czyli moje sierotki
Zganiłam chłopców za straszny bałagan jaki zrobili w pokoju, zabawki wyściełały całą podłogę. Poprosiłam ich o posprzątanie, i nic, potem poprosiłam drugi raz i nic, za trzecim razem zapowiedziałam szlaban na bajeczki. Wychodząc usłyszałm jak Antoś konspiracyjnie szepcze do Stasia:
- Stasinku pospsątajmy zabawki, bo inacej psyjedzie policja sanitarna i alestuje nas za psekrocenia.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.
Agnieszka
poniedziałek, 8 października 2012
Urodziny
Moniśka ma urodziny, zebrałam w sobie więc całą moc, pierwotną energię, oczyściłam czakry, zjadłam niesamowicie słodkiego polukrowanego i nadzianego pączka, przysiadłam co nieco i stworzyłam...................... Środek medalionu to spotkaniowy podarunek od aktoreczki. Światło było łaskawe, zatem i zdjęcia znośne.
Dla zainteresowanych: sierotki moje rosną i są zdrowe. Rudas to kotek, dużo większy od reszty i straszny jest z niego obżartuch, Buras też jest podejrzany o płeć męską, jest ciekawski i ruchliwy jak mrówka, Smytka i Inka to 100% dziewuszki, Smytka jest tchórzem i cały czas siedzi przy mnie popiskując a Inka jest okropnym lejkiem, gdzie się nie ruszy to zostawia kałużę.
a to twaróg (ok.1kg) wytworzony w całości własnoręcznie, nawet rożek do odsączania, uszyłam sama. Został przetworzony na stos ruskich pierogów.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zaglądanie.
Agnieszkaponiedziałek, 1 października 2012
Aniołki na pocieszenie
Zazwyczaj kiedy mam zmartwienie, muszę się czymś zająć. Wynikiem takiej właśnie troski są powyższe aniołki.
Moja kicia, o której pisałam ostatnio zachorowała. Niestety ani leki, ani kroplówki, ani nasza troska nie pomogły. Sznytka opuściła nas zostawiając cztery kolorowe sierotki. Wstaję więc o 6 rano na pierwsze karmienie, zaznajamiam je z kuwetką, czeszę szczoteczką dla niemowląt i tak co 3 godziny.
Natchnieniem do zrobienia tych aniołków, były najnowsze wykrojniki Mariane Design. Pomyślałam, że można je zrobić samemu. 1 i 2 to serwetka i motyle Ch.L.D. 3 i 4 to głównie dziurkacze. Należałoby je jeszcze dopracować, ale to już bliżej sezonu świątecznego.
Nasze podwórko pomalutku zamienia się z dziką krainę. W poprzednim tygodniu znaleźliśmy dwa duże, zdrowe maślaki, latem na kamieniu wygrzewały się dwa zaskrońce, mamy też malutkie stadko kuropatw, żaby wodne i ropuchy zielone, oraz niezliczone ptaszki, które lęgną się w kilku budkach wykonanych przez mojego Tatę i dzieciaczki.
Antoś z bardzo zaintrygowaną miną zapytał mnie dziś:
- Mamusiu cy byłaś kiedyś na randce?
- Tak, z tatusiem.
- Cemu z tatusiem? Wiem, nie mogłaś sobie znaleźć chłopaka - stwierdził z politowaniem.
Serdecznie pozdrawiam
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)