Mordowałam szablon na tę sukieneczkę, ponad godzinę (w Incscapie). Kilka razy zaciął mi się karton w drukarce, następnie precyzyjne wycinanie szablonu, odrysowywanie na papierze i ponowne wycinanie a potem to już z górki. Zdjęcia jak zawsze nie doświetlone.
Dziękuję za zaglądanie,
bardzo się cieszę,
że zostawiacie komentarze.
4 komentarze:
śliczna Ci wyszła!
a ta kieszoneczka:))
Super Ci wyszła. Słodka jest niesamowicie
Świetna sukieneczka! Bardzo podoba mi się to, że wierzch jest trochę mniejszy - wygląda jak fartuszek.
Pozdrawiam ciepło.
p/s Lublin faktycznie trochę daleko ale kto to wie?
Pociągi bezpośrednie kurują;)
Karteczka słodziutka, i super pomysł na taki fartuszek:)
Prześlij komentarz