sobota, 28 marca 2009

Wielkanocne przygotowania....

Na razie karteczki i małe wiosenne porządki wokół domu, ale jakiś początek musi być.
Zarzucam chwilowo gotowanie, bo to w końcu wiosna nadchodzi i trzeba dojść do formy po zimowym obżarstwie.


Ta karteczka troszkę nie wyszła bo te wycinanki przypominają szczęki chcące kogoś ugryźć.

środa, 25 marca 2009

.......co z moją wiosną?

Jako że zima pokazała swoje pazurki i cały dzień pada i pada a za oknem mrozek i dywan ze śniegu, zachciało nam się czegoś mocno kalorycznego. Tak więc od rana dziś pęczniały zamiast pączków bzu, pączki z marmoladą i różanymi powidłami.


PĄCZUSIA

pragnęła kształtem zachwycić
słodkością swoją nasycić
zaś aromatem z róży
rozpuścić się miło w buzi
tak smakowite nadzienie
na konsumpcyjnej arenie
sprawiało że jego ciało
na pączki ochotę miało
uwielbiał ten cud tworzenia
spojrzeń ucieleśnienia
gdy uczuciowa gorączka
zatraca się w smaku pączka
Autor: Zdzisław








a tu Stasinek pomaga mamie przy mielonych

przepis na pączki sprawdzony i używany od 3 lat

http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,51400,3149593.html

wtorek, 24 marca 2009

..... w poszukiwaniu wiosny.....

Zapachniało dziś za oknem wiosną, udałam się więc na jej poszukiwanie i oto efekty moich starań:

"Jeszcze w polu tyle śniegu,
Jeszcze strumyk lodem ścięty,
A pierwiosnek już na brzegu
Wyrósł śliczny, uśmiechnięty"
Broniewski
Mój pierwiosnek wychynął spod jesiennych liści
To było tak: w ciemności nocy
Z gałązki wylazł żywy pączek.
Rozklejał się, ptakami kwiląc;
O świcie - westchnął. To był początek
Tuwim
a tu nabrzmiałe gałązki bzu


po porannym deszczu
i moje ukochane narcyzy


a na koniec nieśmiało pierwsze pędy włochatej sasanki

więc można zakrzyknąć ze Skaldami:

Śpiewa skowronek nad nami
Drzewa strzeliły pąkami
Wszystko kwitnie w koło,
i ja, i Ty.
Z wiosennym pozdrowieniem
Agnieszka

piątek, 20 marca 2009

Wieczorna dłubanina...

To ostatnio zajmowało cały mój wolny czas, oczywiście najwięcej czasu zajęły mi zaproszenia, pozstałą produkcję, przygotowywałam z myślą o kiermaszu w Lublinie. Nie przyglądajcie się bardzo, bo zaraz wyjdą jakieś niedociągnięcia.
Jeszcze 20 szt, zaproszeń i mogę kupować suknię zamawiać fryzjera i szampańska zabawa tuż tuż .................... czyli w 27 czerwca.



czwartek, 19 marca 2009

ślimakowaty dzień

Ostatnio większość czasu zajmują mi zaproszenia, które robię dla znajomej, docelowa liczba 200, śnią mi sie już po nocach. To pierwsze takie "poważne " zlecenie - to brzmi dumnie, ale robię wszystko gratis.
Miałam wielkie ambicje na dziś, ale zamieszczę tylko jedną z prac, taki jakiś ślimakowaty ten dzień.
A to notesik, który już jest u nowej właścicielki.








A u Madzi na blogu słodkości: http://magda-flynn.blogspot.com/
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...