niedziela, 19 września 2010

Czekoladowo

Taki dziś leniwy, słoneczny, cieplutki, no po prostu piękny dzień. Brakowało tylko przysłowiowego rodzynka na torcie. Postanowiłam więc osłodzić moim chłopakom i sobie niedzielne popołudnie. Szybciutko ukręciliśmy prościutkie ciasteczka i teraz wszyscy zajadamy je i popijamy herbatką. Tosio dzielnie pomagał mi, szczebiocząc i próbując surowe jeszcze ciasto.
To chyba najbardziej czekoladowe ciastka jakie jadłam. Przepis pochodzi z moje wypieki. Na pewno trafi do Czekoladowego przepiśnika, który właśnie powstaje.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...